4 marca w gabinecie dyrektora SP ZOZ w Zduńskiej Woli odbyła się konferencja prasowa, którą zwołano w związku z bulwersującymi rozstrzygnięciami w zakresie usług ratowniczych w powiecie zduńskowolskim, a także w innych samorządach województwa łódzkiego – straciliśmy kontrakt w „łódzkim” konkursie (łódzki NFZ jako jedyny oddział w kraju stosuje procedurę konkursu w ratownictwie). Publiczne stanowisko w tej sprawie przedstawili: senatorowie Marek Trzciński i Andrzej Owczarek, starosta zduńskowolski Wojciech Rychlik, dyrektor SP ZOZ w Zduńskiej Woli Dariusz Kapciak i kierownik jednostki ratownictwa medycznego przy SP ZOZ dr Teresa Dudek. Starosta Wojciech Rychlik oświadczył, że wprowadzanie zasad wolnego rynku w materię ratowania zdrowia i życia ludzkiego jest błędne. Ratownictwo musi być – i jest w myśl obowiązującej ustawy – zadaniem państwa, realizowanym na odpowiednich szczeblach przez wojewodę i starostę. Wojewoda powierzył wykonanie tego obowiązku oddziałowi NFZ, a ten rozpisał konkurs na świadczenie usług medycznych w zakresie ratownictwa. Jest to sprzeczne z przepisami, a poza tym sama procedura konkursowa budzi wiele zastrzeżeń. Starosta podziękował parlamentarzystom za włączenie się w walkę o kontrakt dla zduńskowolskiej jednostki ratowniczej. Senator Marek Trzciński podkreślił, że ratownictwo powinno być służbą, a nie działalnością komercyjną. Konkurs rozpisano mimo braku warunków do swobodnej gry rynkowej – w powiecie jest miejsce tylko dla jednego podmiotu świadczącego usługi ratownicze. Utrata kontraktu groziła nam już w zeszłym roku, ale rok nie wystarczył, by zmienić sytuację, w której jest naruszany interes publiczny. Obecne działania muszą się skupić na przeprowadzeniu skutecznego odwołania od decyzji komisji konkursowej. Senator Andrzej Owczarek przypomniał o zeszłorocznych doświadczeniach, gdy konkursy „dotknęły” Poddębice i Łask; komisja konkursowa popełniła wówczas rażące błędy – udowodniono to i oprotestowano, a mimo to ta sama komisja rozstrzygała konkurs w tym roku. „Musimy wystąpić do ministra zdrowia, by podjął inicjatywę ustawodawczą, która zmieni obecną ustawę” – stwierdził senator i dodał, że warto wrócić do pomysłu połączenia ratownictwa medycznego i straży pożarnej. Dyrektor SP ZOZ Dariusz Kapciak ujawnił, że w NFZ odmówiono mu okazania dokumentów konkurencyjnej firmy; oferta zduńskowolska miała mocne punkty: nowoczesne karetki, świetny personel, zarząd szpitala przygotował odwołanie i dąży do tego, by kontrakt pozostał w Zduńskiej Woli. Kierownik jednostki ratowniczej dr Teresa Dudek podzieliła się niepokojami pracowników jednostki – są to specjaliści po 2-letnich szkołach pomaturalnych, większość rozpoczęła studia, inwestuje w swój rozwój. Zduńskowolskie „pogotowie” ma od października ub. roku certyfikat ISO, od kilkunastu lat pracuje w tym samym składzie, ratownicy znają teren (a jest to bardzo istotne przy nagłym zdarzeniu), współpracują z diagnostykami, są do dyspozycji dyrekcji SP ZOZ, gdyż jednostka ratownicza jest w strukturze szpitala; czy prywatna firma podejmie taką współpracę – nie wiadomo. Firma FALK, która wygrała konkurs, proponowała zduńskowolskim ratownikom zatrudnienie, to wskazuje, że nie dysponowała pełną obsadą, przedstawiła „papierową” ofertę. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, starosta Wojciech Rychlik zrelacjonował treść rozmowy z wojewodą łódzkim Jolantą Chełmińską. Delegacja z powiatu zduńskowolskiego była także na rozmowach w łódzkim oddziale NFZ. Przed siedzibą NFZ protestowali ratownicy i z powiatu zduńskowolskiego, i z Radomska, gdzie jest podobna sytuacja. Reporterzy fotografowali trzy karetki stojące w pogotowiu do wyjazdu – dwie z nich zakupiono w ubiegłym roku z udziałem pieniędzy unijnych (zaangażowano 824 tys. środków publicznych), które w przypadku likwidacji jednostki ratowniczej muszą być zwrócone, złe rozwiązania systemowe mogą narazić samorząd na olbrzymie straty. Miejmy nadzieję, że nagłośnienie spraw dotyczących ratownictwa w województwie łódzkim przyczyni się do przywrócenia kontraktu dla zduńskowolskiego „pogotowia”, w dziedzinie ratowania zdrowia i życia ludzkiego trzeba działać szybko, zdecydowanie i skutecznie.